Redakcja      Archiwum      Poczta    Księga gości 
 
BO!Tutaj  
Twój tygodnik Kijów - Warszawa - Nowy Jork - Jelenia Góra

  Nr 5 (rok II)             08 marzec 2005

W numerze:
boKonstytucja

Konstytucja 1935 r polską racją stanu

Rozmowa z Juliuszem Nowina Sokolnickim, prezydentem Polski na uchodźstwie, Wielkim Mistrzem Orderu Świętego Stanisława odbyta 4 października 2004 w Colchester (Anglia)
 
bo! Bilion USD dla Polski

POLSKĄ RACJĄ STANU POWRÓT DO KONSTYTUCJI 1935 r!
Przed opinia publiczną skrywana jest prawda o tym, że Polsce i Polakom należą się bilionowe odszkodowania, bo za straty nam wyrządzone przez hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosje powinni nam zapłacić ich spadkobiercy - współczesne Niemcy i Rosja.
 
bo! WIWAT JUSZCZENKO! WIWAT TYMOSZENKO!



sikorski_m.jpg (5.2 KB) Kiedy we wrześniu ubiegłego roku podróżowałem po Ukrainie na Krymie, w Odessie i Kijowie spotykałem Ukraińców pewnych co do dwóch spraw: - że nie będą głosować na człowieka ustępującego prezydenta Leonida Kuczmy, gdyż Ukraina potrzebuje zmiany...
 

bo!

BO! w plastikowej Europie

UNIA ZDRADY


solol_m.jpg (5.5 KB) Kiedy jesteś w Poczdamie nie sposób zadumać się nad sensem słowa sojusznik. To tu po zdradzieckiej dla Polski konferencji w Jałcie wbito w sposób ostateczny nóż w plecy sojusznikowi aliantów walczącemu o naszą i waszą wolność: Polsce.
 
 

Premierowi Belce na przebudzenie
NA POMOC

Z ławy sądowej - c.d.
bo! Rzecznik Praw Obywatelskich

LIST OTWARTY

Teoretycznie sądy i prokuratury powinny być niezależne od polityków i innych nacisków po to by mogły czynić sprawiedliwość. Bo teoretycznie w sądach i prokuraturach pracują najlepsi z najlepszych - najsprawiedliwsi. A w praktyce?
 
bo!

Kazanie o zdradzie stanu księdza Henryka Jankowskiego, Gdańsk 19.09.2004r.

NARZĘDZIA ZNIEWOLENIA NARODU POZOSTAJĄ TE SAME

"Błąd kryje się w koncepcji ludzkiej wolności oderwanej od posłuszeństwa prawdzie, a zatem również od obowiązku poszanowania praw innych ludzi.

 
bo! Majka AN OPEN LETTER TO THE EUROPEAN PARLIAMENT
    LIST OTWARTY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO
Co z tą Polską ? Właśnie!!! Jest, to między innymi powód napisania przeze mnie tego listu do Pana. Tytuł programu trafnie postawiony, ale uważam, że bardziej idzie w nim o typowe --- talk-show, a nie o prawdę i dobro Naszego kraju.
 
bo! Instytut Sikorskiego w Londynie - instytutem oszustów?
Dnia 6 października 2004 r po godzinie 14.00 odwiedziliśmy Instytut Polski i Muzeum im. Generała Sikorskiego w Londynie. Instytucja ta znajduje się w efektownej kamienicy przy Prince's Gate 20, w samym centrum Londynu.
 
bo! Nazwisko? Dobry towar!
  Od wielu lat w naszym kraju toczy się dyskusja o tym kto jest kim. I choć dyskusja ta toczy się w kawiarniach, restauracjach, w przedziałach PKP i autobusach nie ma jej na łamach prasy.
 
bo!

Żółkiew - Chocim - Zbaraż - Kamieniec Podolski - Bar

Z Kresów Rzeczypospolitej

  Na przełomie października i listopada 2004r. zespół redakcji Bo!Tutaj pojechał na Ukrainę. W drodze do Kijowa zwiedziliśmy Żółkiew, Chocim, Zbaraż, Kamieniec Podolski, Bar. Wspomnień mamy mnóstwo, aczkolwiek o jednym trzeba pamiętać.
































stat4u
LIST OTWARTY

Andrzej Kępiński - dziennikarz
leg. nr. 4550 Stowarzyszenia Dziennikarzy RP jednocześnie

1/ przedstawiciel pokrzywdzonej PAS Orbita S.A. i pokrzywdzony

2/ świadek przestępstw dokonanych na rodzinie i mieniu Marszewskich oraz dziennikarzach

3/ przedstawiciel pokrzywdzonej spółki PPU Agral sp z oo

4/ świadek współdziałania Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze i Wójta w Janowicach Wielkich, solidarnie nie przeciwdziałających niebezpieczeństwu jakie grozi Mieszkańcom Janowic Wielkich z powodu promieniowania radonowego

LIST OTWARTY

Dotyczy: Rs 05/46/04
I innych

Pan
Andrzej Reczka
Prokurator Rejonowy
w Jeleniej Górze

Prośba o wywiad - rozmowę o niżej opisanych sprawach

AD.1.

Szczytem bezczelności określam treść pisma Rs 05/46/04 podpisanego przez Pana 07.09.2004. Jest ono kolejnym dowodem świadomego działania Pana na szkodę niżej podpisanego i firmy, którą w tej sprawie reprezentuję

( wypis z rejestru sądowego PAS ORBITA S.A. w załączeniu ).

Firma Art. Service w osobach jej właścicieli szantażem zmusiła mnie do złożenia podpisu pod niekorzystnym - dla firmy, którą reprezentuję - oświadczeniem woli. Następnie z premedytacją wydrukowała wadliwie numer pierwszy pisma "Bo!Tutaj"( www.botutaj.pl) narażając nas na nieodwracalne straty i bezprawnie dokonała zawłaszczenia mienia o wartości tysięcy złotych dokonując tym samym samowoli - oto bowiem, firma która wyprodukowała bubla zamiast pokryć z tego tytułu straty pobrała sobie samowolnie wynagrodzenie! Za wyprodukowanie bubla! W rezultacie do dziś nie znany jest los wielu ton wysokiej klasy papieru ! Nie mówiąc o podpisanych przeze mnie wekslach! A Pan oświadcza mi, że postanowienie sprzed ponad roku( z 18.06.2003) nie mogło być mi doręczone do dziś, bo prokuratura nie znała adresu wiedząc jak mnie znaleźć?

Takie działanie jest zwykłą prymitywną "sztuczką" nie mającą nic wspólnego z prawem. Chodzi o zwłokę - o to by przez przedawnienie ochronić sprawców czynów niedozwolonych. Bo w istocie chodziło i chodzi o to, abym nie zaskarżył, niekorzystnego dla firmy którą reprezentuję, postanowienia z 21.06.2003I Pismo podpisane przez Pana 07.09.2004 prowokuje do zadania wprost pytania: W ilu takich sztuczkach nie mających nic wspólnego z prawem bierze Pan udział?. A przy okazji pytanie: Czy jeżeli w sklepie " Tesco" ukradłbym banana pozostawiając wizytówkę to też by Pan mnie nie znalazł korespondencyjnie?

AD. 2.

A. W maju 2003 na polecenie Grażyny Dąbrowskiej Kauf, zarządcy przymusowego wrocławskiej "Fundacji na rzecz pomocy dzieciom poszkodowanym w wypadkach samochodowych Help", ochraniarze także wrocławskiej firmy "Impel" dopuścili się gwałtu na rodzinie Marszewskich - bezprawnie ich przeszukiwali, pozbawili żywności i lekarstw - aż w Piechowicach pod adresem Chałubińsiego o mało nie doszło do nieszczęścia - musiało interweniować pogotowie. Byłem świadkiem tych działań. Byłem też świadkiem groźby karalnej jakiej użyła Dąbrowska Kauf wobec Bolesława Marszewskiego i jego rodziny - groźba ta została sformułowana przed przyjazdem do Piechowic firmy Impel. Dalsze działania Dąbrowskiej Kauf były konsekwencją tej groźby. Przestępstwa te znane są Prokuraturze Rejonowej w Jeleniej Górze od prawie półtora roku, ale ich sprawcy są nietykalni !!!

Kiedy zostanie wszczęte śledztwo w tej skandalicznej sprawie? A sprawcy ukarani? Czyżby nigdy? Bo kalekim Marszewskim nie ma już co ukraść? I zrujnowani Marszewscy nie mają na łapówki?

A może dlatego, że ograbieni z godności i majątku Marszewscy nie mają koneksji w wymiarze sprawiedliwości? A G. Dąbrowska Kauf jest "dobrą znajomą" znajomego lub znajomej prokuratura Roberta Łąckiego z wrocławskiej Prokuratury Okręgowej, tego samego R.Łęckiego , który prawdopodobnie osobiście usunął obszerne fragmenty zeznań Bolesława Marszewskiego z akt 12 K 612/03 ? Tak się bowiem dziwnie składa , iż w zeznaniach złożonych pod koniec 2002 r brakuje - bo "nieznany sprawca" ukradłł z zeznań poszkodowanego B. Marszewskiego obszerny fragment - akurat o tym jak kierująca Dolnośląskim Bankiem Spółdzielczości we Wrocławiu, polityk Unii Wolności Wiesława Sietczyńska w porozumieniu z kierownictwem fundacji" Help" oszukała Marszewskich i doprowadziła do niekorzystnego przez nich rozporządzenia mienia. Brakuje też zeznań B. Marszewskiego o fikcyjnym remoncie nieruchomości w Piechowicach realizowanym przez fundację Help.

B. Dlaczego półtora roku temu prokurator Bożena Różańska, Pańska koleżanka z Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze, nie przyjęła zawiadomienia o przestępstwie od Bolesława Marszewskiego i pozwoliła w swojej obecności na znieważenie przez Dąbrowską Kauf Bolesława Marszewskiego - kaleki okradzionego z mienia i godności ? Kiedy za to ewidentne złamanie prawa poniesie ona odpowiedzialność?

C. Dlaczego jeleniogórska Prokuratura znająca stan faktyczny od prawie półtora roku mataczy i zaciera ślady przestępstw jakich dokonano na osobach i mieniu rodziny Marszewskich? Marszewskich okradziono z mienia ruchomego- i tego zwolnionego spod zabezpieczenia kredytu i tego, które nigdy nie było zabezpieczeniem żadnej pożyczki!!!

Chodzi o setki tysięcy złotych. Przestępstwa dokonali kierujący Dolnośląskim Bankiem Spółdzielczości i fundacją Help, ba , od maja 2003 zarządca przymusowy fundacji Help Dąbrowska Kauf zamiast doprowadzić do wyjaśnienia co stało się z całym" zaginionym gdzieś" mieniem ruchomym Marszewskich i Z. Sroki uczestniczy w zatajaniu prawdy o stanie faktycznym i bezprawnie użytkuje mienie ruchome Marszewskich( np. samochód Polonez) . Działa tak w celu osiągania korzyści materialnych:

-przez fundację " HELP"- fundacja musi zwrócić darowiznę jeżeli okrada darczyńców; dlatego Dąbrowska Kauf przy współpracy jeleniogórskiej Prokuratury zaciera ślady przestępstw dokonanych na mieniu i zdrowiu Marszewskich, korzystając z tego że Marszewscy to darczyńcy, którzy naiwnie weszli w orbitę oszustów i złodziei darując im nieruchomość w Piechowicach wartą w dniu darowizny (z wyposażeniem) grubo ponad milion sto tysięcy złotych.

-i w celu osiągnięcia korzyści materialnych własnych. Tylko za rok jej "zarządu" przyznała sobie a Sąd Rejonowy we Wrocławiu to klepnął wynagrodzenie i zwrot rzekomo poniesionych kosztów na kwotę ponad 70 000 zł, m.in. zapewne w nagrodę za to , że G.Dąbrowska Kauf tak dobrze pilnowała nieruchomości w Piechowicach, iż dokładnie wtedy kiedy Marszewscy przebywali w salach jeleniogórskiego sądu " nieznani sprawcy" doszczętnie zdewastowali i zrujnowali zagrzybiałe pomieszczenia w których wegetowali ci nieszczęśni Marszewscy. Przy pomocy takiej eksjmisji( po dwóch wizytach nieznanych sprawców nie szło już tam żyć) Kauf pozbyła się niewygodnych świadków tego, że obiekt w Piechowicach jest używany niezgodnie z celami statutowymi Fundacji ( Fundacja nie może czerpać dochodu z działalności hotelarskiej, dzierżaw nieruchomości etc - a czerpie i prawdopodobnie nie dokumentuje tych przychodów w całości)

Ponieważ posiadam wiedzę na ten temat, świadom odpowiedzialności za bezpodstawne oskarżanie, złożyłem na piśmie w Prokuraturze Rejonowej, którą Pan reprezentuje, już ponad rok temu, bo 01.09.2003, zawiadomienie o przestępstwach wyżej opisanych. Do dzisiaj nikt nie przyjął ode mnie protokolarnie tego zawiadomienia! Dlaczego prokuratura tak bezczelnie łamanie prawo? Kto i jakie poniesie za to sankcje i konsekwencje? Dlaczego jeleniogórska prokuratura zamiast łapać przestępców z nimi współpracuje i ich ochrania? Jak długo jeszcze? Aż się przedawni?

C. Zamiast ścigać sprawców nieszczęść rodziny Marszewskich prokuratura , którą Pan reprezentuje, w osobie B. Różańskiej w oparciu o poświadczania nieprawdy, fałszywe oskarżenia i zeznania postawiła zarzuty....niewygodnym prokuraturze świadkom nieszczęść Marszewskich, tj. dziennikarzom Jolancie Stopce, Andrzejowi Kępińskiemu i Piotrowi Żukowskiemu. Dziennikarzy ( 2 DS. 2061/03), którzy 21 maja 2003 pod adresem ul. Chałubińskiego 1 w Piechowicach chcieli ustalić prawdę- znaleźć odpowiedź na pytanie co stało się z mieniem ruchomym Marszewskich i Zenobii Sroki- oskarżono o pobicie i naruszenie miru domowego. Postawiono takie zarzuty chociaż przybyli 21 maja 2003 na miejsce zdarzenia policjanci wezwani przez dziennikarza Andrzeja Kępińskiego stwierdzili ponad wszelką wątpliwość, że :

-nikt nikogo nie pobił ani nie użył wobec drugiej osoby jakiejkolwiek siły,

-a państwo Marszewscy jako osoby zameldowane pod adresem Chałubińskiego 1 w Piechowicach 1 mają prawo tam przebywać i gościć kogo chcą.

Mimo tych ustaleń i decyzji policji, Marszewskich też prokurator B.Różańska oskarżyła o naruszenie miru domowego(sic!) pod adresem Chałubińskiego 1 w Piechowicach. Oczywiście prokurator(?) B. Różańska do dzisiaj nie wyjaśniła co stało się z mieniem ruchomym Marszewskich, i tym zwolnionym spod zabezpieczeń kredytu i tym, które nigdy nie było zabezpieczeniem żadnej pożyczki. Czy ukradła je Dąbrowska Kauf czy jej poprzednicy? A może jedni i drudzy? Bo od 21 maja 2003 ponad wszelką wątpliwość wiadomo, że mienia tego nie ma. Kiedy wyjaśni Pan ten skandal? I czy dopilnuje Pan by osoby, które złożyły pod przysięgą fałszywe zeznania i poświadczyły nieprawdę odpowiedziały za to karnie?

Ad.3.

A. Prokuratura Rejonowa, którą Pan reprezentuje, od kilku lat wie, że komornik rewiru IV w Jeleniej Górze Stanisław Rodacki( były milicjant- ul. Prusa 6 w Jeleniej Górze) wszczął w 1998 i prowadził do listopada 2003 ( sygn. Akt I Co 910/98 w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze) bez wymaganego prawem tytułu wykonawczego egzekucję z nieruchomości PPU Agral sp zoo. Ponadto komornik ten okradł spółkę PPU Agral i wierzycieli z pieniędzy, które uzyskał z licytacji mienia ruchomego PPU Agral sp zoo i wszczął dwie inne licytacje z nieruchomości PPU Agral sp zoo nigdy o wszczęciu tych egzekucji spółki tej nie powiadamiając. Kiedy za te czyny odpowie?

Przecież Prokuratura, która Pan reprezentuje doskonale o tych przestępstwach komornika wie także z ustaleń Ministerstwa Sprawiedliwości, a mimo tego nic nie robiąc chroni komornika, który złamał kilkakrotnie prawo. Znów chodzi o to aby sprawa się przedawniła?

B. Kiedy za wyłudzenie wyroków z Sądu Pracy w Jeleniej Górze odpowiedzą Marianna Ślawska i Jan Czarniak? Od kilku już lat prokuratura, którą Pan reprezentuje doskonale wie, że osoby te nigdy nie były pracownikami PPU Agral sp z oo , a mimo tego posługują się one wyrokami z Sądu Pracy poświadczającymi nieprawdę, że niby byli pracownikami PPU Agral sp zoo. To w oparciu o te wyroki poświadczające nieprawdę komornik St. Rodacki wszczął w 1999 r i nadal prowadzi egzekucje z nieruchomości PPU Agral sp z oo ( włączono je do egzekucji wszczętej w 1998 r i prowadzonej pod sygnaturą sądowa I Co 910/98))- zresztą o ich wszczęciu komornik St. Rodacki nigdy nie powiadomił spółki PPU Agral czym też rażąco złamał prawo i za co tez powinien ponieść odpowiedzialność. Kiedy? Kiedy się przedawni?

Ad.4

Prokuratura, którą Pan reprezentuje ma od dwóch lat dowody świadomego działania na szkodę mieszkańców Janowic Wielkich jej wójta, który 9 lat temu sprowadził śmiertelne niebezpieczeństwo na tych, których przed tym niebezpieczeństwem powinien chronić. Otóż, wójt ten nie wybudował właściwie ujęcia wody, co od lat już wielu skutkuje zabójczym dla ludzi promieniowaniem radonowym w mieszkaniach tych, którzy z " radonowej" wody korzystają . W efekcie o mało co na raka nie umarła córka mieszkańca Janowic Wielkich Grzegorza Prokopa. Kiedy prokuratura, którą Pan reprezentuje oskarży wójta Janowic Wielkich o świadome sprowadzenie zagrożenia na mieszkańców tej gminy? Dowody szkodliwej działalności wójta opisała prasa, m.in. Kulisy i www. botutaj.pl. Ma je też " pańska" prokuratura. Kiedy więc ustalicie ile osób zachorowało na raka , bo przyjęto do eksploatacji wadliwie zbudowane ujęcie wody? Czy wtedy kiedy nastąpią zgony? A może nigdy, bo wójt Janowic Wielkich to Pana dobry znajomy? I się przedawni?

23 listopada 2004



do góry
| BO!Tutaj | Redakcja | Archiwum | Poczta |


Redakcja BO!Tutaj
Design by Dorota Reszke 2003

Serwis hostowany przez:





stat4u